Witajcie cybernauci Nowego Eonu w Portalu MAGIVANGA!
Połyskująca światłem tęczy strefa, do której jest bramą, pokazywać ma alternatywne drogi w myśleniu o rzeczywistości, jak też wskazywać na sposoby, dzięki którym możemy ją ujarzmić i stać się jej nieodłączną częścią.
Dwa węże oplatajace Kosmiczne Drzewo są tu przeciwstawnymi zasadami, które łącząc się w ogniu pożądania obdarzają jednostkę ludzką duchową harmonią i dażą wglądem w jego własną istotę.
Nie dajemy prostych odpowiedzi i nie karmimy mentalną papką. Stawiamy na indywidualizm, wolność poszukiwań i wszechobecną tolerancję dla odmienności różnych postaci człowieka. Wyznajemy wiarę w tożsamość, dzięki której może wyrazić się cała niezwykłość istoty ludzkiej i jej miłość do świata.
Naszym duchowym poszukiwaniom przyświeca żądza całości - pełnia jest słowem, mającym wyjasnić te wysiłki. Aby dojść do tego celu, trzeba się jednak przedrzeć przez gąszcz wyobrażeń, myśli, emocji i zjawisk. Nieraz opłaca się krążyć w kółko lub iść pod prąd tracąc czas, by zyskać wolę i świadomość. Ostrze zahartowane w bojach nie da się potem tak łatwo schować do pochwy, by tam w zapomnieniu zardzewieć. Jeśli ten sen ma zostać przerwany, jedynym momentem jest TERAZ! Badajacie więc naszą księgę frenetycznego chaosu, by coś w niej znaleźć lub by tylko trafić na ślad. Ponad wszystko pamiętajcie jednak, że żadne ze słów nie obdarza prawdziwą wiedzą...
Kolejny tekst Huntera S. Thompsona dla zgłodniałych miłośników...
Wiedziony przeczuciem i pozytywnym odzewem ze strony miłośników wielkiego talentu Huntera S. Thompsona, oddaję w wasze ręce kolejny tekst doktora stylu gonzo. Tym razem jest nim legendarny opis pierwszego kontaktu z meskaliną pt. Pierwsze Odwiedziny u Mescalito. Tekst bardzo ciekawy stylistycznie tekst, częściowo pisany podczas samego tripu, stanowi istotny wgląd w literacki napęd pisarza i w Polsce pewnie nigdy byście go nie zobaczyli, gdyby nie wasz ukochany redaktor Conradino
Smutno mi trochę, że w Polsce możecie znaleźć tylko dwa oficjalne tłumaczenia książek Thompsona. Z niewiadomych przyczyn ostatnio przetłumaczony Rumowy Pamiętnik, to książka którą spokojnie można by pominąć na rzecz wielu innych, wybitnych pozycji. Jeśli ktoś ma plan i fundusze, z chęcią sam się przyłożę do następnego tłumaczenia.
Aktualnie rozwazam postawienie pod MAGIVANGA malutkiego sklepu internetowego, ktory pokrywalby koszty prowadzenia tej strony, ktora jak chcialbym przypomniec, prowadzona jest od niemal dziesieciu lat calkowicie ZA DARMO!
Mimo trendow na komercjalizacje wszystkiego, co tylko jest w sieci, wolalbym uniknac zamiany tego magazynu w cyrk oraz wprowadzenia oplat za korzystanie ze strony... z tego powodu mysle o postawieniu sklepu z naprawde rzadkimi rzeczami, ktore bylyby dla was dostepne juz w sierpniu!
Zeby poznac troche blizej wasze zdanie na ten temat, stworzylem krotka ankiete on-line, o ktorej wypelnienie BARDZO GORACO was prosze! Odpowiadajac szczerze na te kilka pytan pomozecie mi w trudnej decyzji. Ankiete znajdziecie tutaj
W nowej aktualizacji znalazly sie teksty szanownego redaktora Conradina, opowiadanie Bezkres oraz dlugi, krytyczny esej Kali Juga na pelnych obrotach czyli ostatnie podrygi pijanego absurdu. Jak jednak przypuszczam, nawet pomimo pikujacego w dol poziomu czytelnictwa w Polsce, wciaz znajda sie w undergroundzie milosnicy rycia sobie bani dlugimi traktatami Dla nich tez to prezent!
Mamy takze tym razem specjalny podarunek dla wszystkich milosnikow Huntera S. Thompsona w postaci legendarnego artykulu Gonitwa Kentuky jest dekadencka i zdegenerowana, ktory zaczal heroiczny styl gonzo. Dzika jazda dla dzikich czytelnikow. Zapraszam i pozdrawiam goraco!
on Tuesday 29 December 2009 - 14:17:10 | by conradino
Z wielką przyjemnością publikuję krótką relację z węgierskiego festiwalu OZORA 2009, napisaną przez gościnnie udzielającego się na ramach MGV, tajemniczego kwasiarza o xywce autovidol. Relacja ma służyć jako wspomnienie genialnego stylu Huntera S. Thompsona. Jak się z tego wywiązuje, sprawdźcie sami pod tym linkiem.
on Wednesday 23 December 2009 - 22:20:42 | by conradino
Przy okazji pogańskich porządków z okazji Święta Niezwyciężonego Słońca (czy jak ktoś woli Dnia Narodzenia Latającego Potwora Spaghetti) wywaliłem stare, niepotrzebne linki i dodałem kilka nowych. Kto chce, może sprawdzić. Pozdrowienia dla wszystkich czytelników.
on Friday 16 October 2009 - 13:08:56 | by conradino
23 skidoo!
W związku z tym, ze mój magazyn wydaje się jednym z ważniejszych węzłów w odkrywaniu kontrkulturowo-undergroundowych trywializmow w polskojęzycznym internecie, niezmiernie często zdarza mi się otrzymywać e-maile od ludzi, którzy surfujac poprzez biogramy i artykuły przekrojowe nagle odkrywają, ze pod jednym z linków nie kryje się nic
Z wielka ochota służę tu wyjasnieniem. Dzieje się to z tej przyczyny, że treść mająca się znaleźć pod tym linkiem istnieje, jak na razie, jedynie w mojej głowie lub też czeka na przetlumaczenie z języka innego niż Polski!
Przyczyna jest zas prozaiczna, nie mialem dotychczas czasu lub natchnienia, by taki tekst napisac. Magazyn ten bowiem nie był nigdy organem, opierajacym się na systematycznej, płatnej pracy, ale byl projektem DARMOWYM i WOLNYM od zewnętrznych nacisków, działającym podług zasady DIY, w zgodzie z maksyma "Informacja chce być wolna" i tworzonym bez żadnej, skostnialej struktury.
Jak wiecie, korporacyjny marketing coraz bardziej promuje internet doby "szerokich wyborów" i "społecznej aktywności" w dużej mierze po to, by ukryć fakt, ze w ten sposób zawęża sie zakres wolności, pojmowanej bez żadnych definicji (mimo, ze graniczy to z machaniem kijem w stylu ZEN).
W praktyce obserwujemy wykwit biernych pożeraczy informacji lub jej slepych interpretatorow, którzy skaczą od strony do strony robiac potem "cut & paste", by następnie wypełnić swoim lupem jakaś kolejna idiotyczna prace magisterską.
Ludzi myślących w kategoriach aktywnego współtworzenia rzeczywistości jest jednak coraz mniej... wszakże byłoby mi znacznie łatwiej patrzeć na ten magazyn, gdyby był postrzegany jako proces twórczy, w który można sie włączyć przysylajac od czasu do czasu swój własny artykuł/biografie/wywiad/esej/wiersz/manifest, by wypełnić jedna z wielu luk w MGV!
Dziękuję tutaj jednocześnie wszystkim, którzy przysłali mi kiedykolwiek cokolwiek pomagając tym samym w budowaniu tego magazynu!
on Friday 14 August 2009 - 21:13:05 | by conradino
Tym razem oferujemy wam moje niepublikowane dotad opowiadanie pt. "Piernikowy czlowiek", ktore mialo sie znalezc w antologii opowiadan inspirowanych Charlesem Bukowskim, ale banda artystow nie chciala sie oderwac od kieliszkow z wodka, wiec projekt upadl i znowu stanelo na MGV - ostatniej ostoi sztuki niezaleznej
Poza tym wrzucilem tez krotki tekst Adriany Molendy (zgubilem jej e-mail, wiec niech do mnie napisze) na temat semiotyki pt. "Granice jezyka, a problem niewyrazalnosci". Jak zwykle, serdecznie zapraszamy do czytania.
on Thursday 06 August 2009 - 13:12:16 | by conradino
Dla fanatyków nośnika winylowego i jednocześnie współczesnej muzyki afrykańskiej założyłem kilka tygodni temu blog }}} Winylowa Afryka {{{. Obecnie jedzie już pełna para przynosząc recenzje nowych i starych wydawnictw, artykuły, wiadomości i wszystko to, co może was zainteresować. Zapraszam!